\
 

Moje życie

Autor: Zosia Data: 18 maja 2015 Kategoria: Życie |

gospodarstwoNie – nie należę do tych osób, które poświęcają się dla innych – nie mając własnego życia. Co prawda – jeszcze do niedawna tak sobie wyobrażałam moje życie – że ja będę opiekować się wnukami, gotować, sprzątać – po to żeby pomóc którejś synowej i synowi – dzięki czemu będę miała dobry kontakt z dzieciakami… Ale życie ułożyło się zupełnie inaczej – moje dzieci są ponad 700km ode mnie i żyją zupełnie osobno. Ja też widzę wnuki bardzo rzadko – co bardzo mnie boli. Właściwie – żeby być szczerym – częściej ostatnio widzę wnuki szwagra i przez to one są bliższe moim wyobrażeniom… no ale tak widocznie miało być.

Prowadzimy z mężem życie prawdziwych gospodarzy. Przejęłam gospodarstwo mojej mamy – i pokazuje jej właśnie – że można zdrowo i bez żadnych trucizn hodować zwierzęta i warzywa. Żyjemy naprawdę ekologicznie – mamy swoje świnie, krowy, kury, prowadzimy ogródek warzywny. To wszystko jednak jest dość pracochłonne i sprawia, że naprawdę nie możemy się nudzić. To nas też trzyma na miejscu – nie odwiedzamy dzieci często – bo musielibyśmy po prostu wszystko zostawić – a tu nawet 2-3 dni są bardzo ważne…

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2018 Zosi życie własne