\
 

Na wycieczce do US

Autor: Zosia Data: 6 Lip 2015 Kategoria: Życie |

podatekNie wiem czy dla Was też, ale dla mnie rozliczanie podatku to jedna z tych czynności, które zazwyczaj odkładam na ostatnią chwilę. Wprawdzie już wiele wcześniej mam niezbędne dokumenty aby rozliczyć PIT, ale zawsze coś wypadnie, przez co przesuwam to na później. Nawet nie macie pojęcia, ile już razy w ostatniej chwili dosłownie biegłam do Urzędu Skarbowego z wypełnionym PIT-em, żeby tylko nie dostać kary za nieterminowe jego złożenie. Dobrze że Skarbowy w ostatnie dni  jest czyny dłużej, u mnie na przykład ostatniego dnia – zazwyczaj do północy.

Co prawda – nie ogarniam tego wszystkiego do tego stopnia – żeby samemu się rozliczyć – więc zlecam to profesjonaliście – znalazłam dość tanie biuro rachunkowe Warszawa Wola. No i niestety właśnie mnie wezwali do US – okazało się, że zapomniałam dać księgowej jednego pitu 11… starość nie radość… Ale na szczęście wystarczyło złożyć korektę i już jest ok. Kosztowało mnie to co prawda trochę nerwów i biegania no i kilka dodatkowych złotych w biurze księgowym- ale już po temacie…

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2018 Zosi życie własne