\
 

Nie lubię wstawać lewą nogą

Autor: Zosia Data: 9 Lis 2015 Kategoria: Życie |

kolacjaDziś zdecydowanie wstałam lewą nogą. Od rana nic nie szło tak, jak sobie to zaplanowałam. Myślę, że wpłynął na to między innymi telefon od pani adwokat (sprawy spadkowe), który dosłownie wyprowadził mnie z równowagi. Nie wiedziałam dokładnie o co chodzi, poza tym, że o ciągnącą się w nieskończoność sprawę spadkową po dziadkach. Spotkanie miało się jednak odbyć dopiero za kilka dni, przez co czułam się jeszcze bardziej zestresowana. Ponury nastrój dał się odczuć wszystkim w moim otoczeniu. Każdy zauważał, że coś jest ze mną nie tak, a ja niestety wyżywałam się niepotrzebnie na innych. Postanowiłam przejść się na spacer, żeby porozmyślać i pozbyć się negatywnych emocji z mojej obolałej głowy. Znacząco nie poprawiło mi to samopoczucia, ale przynajmniej najbliżsi przestali obrywać za nieswoje winy. Aby wynagrodzić im moje zachowania postanowiłam zrobić pyszną kolację. Wyszła mi całkiem nieźle – więc chociaż to mi się dziś udało…

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2018 Zosi życie własne